Sydney
 


Sydney


W ciągu 200 lat od daty założenia Sydney przekształciło się z małej osady na peryferiach imperium brytyjskiego w najgęściej zaludniony obszar Australii i jedno z najbardziej kosmo­politycznych miast świata. Dumni mieszkańcy nazywają je „najlepszym adresem na Ziemi".


Wiele z perełek Sydney to obiekty, którym podobne spotkać możemy w każdej z wielkich metropolii - miasto jest cen­trum handlowo-finansowym Australii i tętni życiem kulturalnym, mnóstwo w nim kin, teatrów i oper. Wielką atrakcją Sydney jest dogodne rozmiesz­czenie miejsc, w których można uprawiać różne dyscypliny sportu, takie jak krykiet, golf, jazda konna, tenis, a nawet żeglarstwo bądź surfing. Wody Zatoki Sydney nadają się do kąpieli; plaże sąsiadują bezpośrednio z nabrzeżami, przy których cumują transoceaniczne liniowce pasażerskie oraz wielkie statki handlowe z całego globu. Na całym świecie słynne są plaże surfingowe leżące tuż obok centrum miasta - plaża Bondi Beach znajduje się zaledwie 15 minut jazdy od Circular Quay, serca obszaru wielkomiejskiego. Prawie wszyscy miesz­kańcy Sydney mieszkają co najwyżej godzinę drogi od jednej spośród siedemdziesięciu plaż miejskich, a wielu może obserwować morze bezpośrednio z okien swych sypialni.

Sydney, stolica Nowej Południowej Walii, jest największym miastem Australii i jednym z naj­ważniejszych portów południowej części Oceanu Spokojnego. Wielkie Sydney zbudowane wokół naturalnej zatoki Port Jackson jest dziś domem dla blisko 4 milionów ludzi, stanowiąc najgęściej za­ludniony obszar Australii. Miasto położone jest na 34° szerokości geogra­ficznej południowej. Średnia temperatura waha się tam od 22°C w styczniu (lato) do 12°C w lipcu (zi­ma). Mimo że przeważają dni słoneczne, średnia roczna suma opadów wynosi, wskutek krótkich, intensywnych ulew letnich, aż 1140 mm. Wilgoć i upał miesięcy letnich, gdy dominują wiatry pół­nocno-wschodnie, łagodzi czasem napływ zimnego powietrza z południa, znad Morza Tasmana. Na­prawdę nieznośnie gorąco jest w Sydney przez kil­ka dni lata, gdy wiatr wieje znad spalonych słoń­cem pustyń z głębi kontynentu australijskiego.